Zaczęło się od sesji narzeczeńskiej – trochę nieśmiałości, trochę wątpliwości („my? przed obiektywem?”), ale… wystarczyło kilka chwil, żeby pokazać, jak pięknie potrafią być sobą. Kinga i Bartłomiej to duet stworzony do zdjęć – naturalni, zakochani po uszy i… słoneczni! Bo właśnie słoneczniki królowały tego dnia – na zaproszeniach, stołach, a nawet w bukiecie Panny Młodej!
To był jeden z tych ślubów, które rozgrzewają serducho – i to nie tylko przez sierpniowe słońce. Zabawa w Dworze Kmicic była gorąca, radosna i absolutnie niezapomniana!
2024-08-15