Kacper rozpoczął ten dzień partią w karty z kumplami… ale jak mówi klasyk – kto nie ma szczęścia w kartach, ten ma w miłości. I oj, jak bardzo to się potwierdziło!
Ślub Agaty i Kacpra to był miks wzruszeń, śmiechu i totalnej radości. W Trzech Różach przywitała nas wieża prosecco – na szczęście stabilna jak ich uczucie
– a potem? Klasa, styl i elegancja w najlepszym wydaniu. Był czas na emocje, na tańce i na celebrowanie każdej wspólnej chwili. Taki dzień chce się przeżywać jeszcze raz!
2024-08-24